sobota, 31 maja 2014

Jeszcze raz, a dokładniej

             Hej hej :) Tak jak to było opisane w poście: "Nowe rzeczy" zawitała do nas kolejna przeszkoda do agility - tunel. Jest to najulubieńsza przeszkoda Piano i jak na razie jedyna którą może pokonać z wielką frajdą, nie robiąc sobie przy tym krzywdy :) Mój jakże niezdarny, a przy czym bardzo kochany psiak kocha przez niego przebiegać. Nie wiedziałam, że 60 cm średnicy i 1,5 m przeszkody z Biedronki może sprawić psu taką radość jej pokonywania! Dobrze się sprawuje, niestety nie da się z niego zrobić zakrętu, bo jest za krótki, ale jeśli ktoś chce mały tunel , nie zajmujący dużo miejsca niech szybko pędzi do Biedronki!

Piano bardzo podoba się tunel, chętnie do niego wbiega i bawi się w nim :) Kupując go bałam się, że będę  musiała go zachęcać i uczyć, żeby wbiegał do środka a nie omijał. Ale się myliłam, od razu Piano pokochał tunel nie stawiał oporu, żeby przez niego przebiegać :D






To co ma na szyi będzie opisane w następnym poście :P
Dzięki że to przeczytałeś/aś i zapraszam Cię do oglądania dalszych wpisów :) 

piątek, 30 maja 2014

Powrót :)

Na blogu ostatnio jakiś taki zastój się wkradł i postanowiłam to zmienić.U nas? trochę biegamy przez tunel, trochę spacerujemy, trochę uczymy się sztuczek. Wszystkiego po trochu :) Będziecie mogli zobaczyć postępy Piano w następnych postach, ponieważ obiecałam sobie, że wezmę się w ten weekend za tego bloga :) Dzisiaj opiszę oczywiście nic innego tylko spacer :) to chyba nasze ulubione zajęcie zaraz po zabawie :D Dzisiaj odwiedziliśmy zalew bliżyński :) jeszcze za zimno na kąpanie, ale posiedzieliśmy, pobiegaliśmy :) Na zabawę w wodzie zawsze będzie czas, a nie będzie z tym problemu, bo Piano kocha wodę! a zwłaszcza taką bieżącą :) A teraz według scenariusza czas na zdjęcia:











Powróciłam na bloga, więc zapraszam do oglądania kolejnych postów :D Dziękuję za uwagę, pozdrawiam wszystkich i żegnam :)


niedziela, 25 maja 2014

Spacer jako forma socjalizacji.

Dzisiejszy post będzie na temat socjalizacji, którą stosuję do pracy z Piano :) Wiele osób radziło, żeby zacząć przyzwyczajać psa do elementów mojego codziennego życia, m.in hałasy, wykonywanie moich poleceń w różnych miejscach i przy różnych "środkach" rozpraszania (ptaki, odgłos samochodów, drugą osobę:) Piano w swojej socjalizacji przechodzi przez sytuacje, które również przyzwyczajają go do przyszłych sprawności agility. Przechodzi, przez rozsypane poprzeczki, wbiega za zabawką do tunelu, przechodzi pod ręcznikiem (ma to go przyzwyczajać do rękawa), chodzi po prowizorycznej i niskiej kładce z deski, opartej na cegle. Wszystko w formie bezpiecznej zabawy :) Dzisiaj nie uchwyciłyśmy z Zuzią zdjęć "przeszkód", ale zrobimy to myślę w następnym poście. Natomiast z dzisiaj tylko zwykłe zdjęcia
"spacerowe", czyli to, co robiłyśmy przez ostatnie 30 min :)









Ostatnie zdjęcie najbardziej mi się podoba :) Jest esencją naszej współpracy :D Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i żegnam :)

sobota, 24 maja 2014

Nadrabiam zaległości

            Witam! jako, że nie było posta wczoraj, dzisiaj chciałam opisać najciekawsze momenty z całego dnia. Więc... dom stoi jak stał, chłopcy cieszą się "prawie przyjaźnią". Piano nadal kocha pozować do zdjęć :) już prawie opanował nową sztuczkę! :) pięknie daje 2 łapki, kocha bawić się wodą i leżeć na chłodnej podłodze, kiedy na dworze panuje gorąc :) A teraz dalsza część relacji z dzisiaj pod postacią zdjęć :)





Pogoda jest jaka jest, więc zdjęcia nie mogą być bez języka :)
Nowy postęp! udało mi się uchwycić chłopaków podczas zabawy!! :D

video

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam i żegnam :)


czwartek, 22 maja 2014

Prawie pogodzeni

        Witam! Dzisiaj chciałam Wam przedstawić nowe osiągnięcie chłopaków! Otóż, kiedy jeszcze ostatnio nie zbliżali się do siebie, warczeli i gryźli-teraz trochę się do siebie przyzwyczaili. Piano zrozumiał, że w stosunku do Toffika trzeba być ostrożnym i mniej "ruchliwym" :) natomiast Toffik zrozumiał, że nie jest już jedynym psem w domu i trzeba się z tym pogodzić. Niedawno, nie chcieli mieć ze sobą nic wspólnego, wyjadali sobie jedzenie, zajmowali posłanie. Aż do dzisiejszego dnia. niby dzień jak co dzień. A tu takie rzeczy! Toffik i Piano bawią się razem w łazience!! :D Nie zdążyłam chwycić po telefon, albo aparat, żeby to nagrać, bo wszedł tata i psy zajęły się nim, a nie zabawą :( ALE mam nadzieję, że lody przełamane i dalej będzie już tylko lepiej :) Każdy u nas w domu ma zwoje miejsce, a liczy się charakterek a nie wielkość :D Pewnie zastanawiacie się po co tu takie słowa "od czapy", a no zaraz zobaczycie na załączonych zdjęciach :)




Psy już chyba zrozumiały, że są na siebie "skazane" :P Mam nadzieję, że się zaakceptują, a nawet zaprzyjaźnią :D

środa, 21 maja 2014

Wszystko co mam

                  Witam ponownie! dzisiaj znowu 2 posty :) Postanowiłam, że w tym przedstawię wszystkie rzeczy Piano. Będziecie mogli zobaczyć, w czym śpi, czym się bawi, po prostu, czego używa w codziennym życiu :) Jest u nas dopiero 2 tygodnie, swoich zabawek ma nie dużo, ale za to bardzo wszystkie lubi :D 


Na zdjęciu możecie zobaczyć jego PRZEkochany sznurek :), Miseczkę, gumowy gryzak, nowy szarpak i ukochany kocyk ;), a teraz wszystko z osobna :D :
Posłanie :) :



Piano lubi swoje posłanie, ale nie tak bardzo jak posłanie Toffika. Jest sporawe :) Jak tam wejdzie to zostaje mu miejsce, na zabawki, na to, żeby się porządnie rozłożyć śpiąc i oczywiście na kocyk :D

Różowo-żółty szarpak, sznurek i gryzak:



To są 3 najukochańsze zabawki Piano :) Targa je ze sobą gdzie tylko może. Z gryzaka trzeba było wyjąć piszczałkę, bo uszy pękały :( Bardzo często się nimi bawi, w zasadzie ciągle ( gdy tylko nie śpi) no, ale co mu się dziwić. Bycie szczeniakiem m.in polega na zabawie!

Smycz i obroża:



Obroży na początku się strasznie bał, musiałam go do niej powoli przyzwyczajać, m.in zostawiałam ją w blisko niego, udawałam, że mu ją zakładam. Robiłam wszystko, żeby uznał ją za coś całkowicie normalnego i przestał się jej bać ;) Teraz nie boi się zakładania obroży, owszem, trochę mu ona przeszkadza, ale nie boi się jej tak jak kiedyś.

Miska:



Jak zielono, to zielono. Oto własnie miska Piano! jego chyba najbardziej lubiany przedmiot ;) Jej najlepsza "funkcja" to gumki antypoślizgowe od spodu. Czemu? bo Piano jak je, to jeździ innymi miskami po całej kuchni ;)

Dziękuję za uwagę!! Pozdrawiam wszystkich.






Druga!

           Witam! tam jak niektóre osoby mówiły, zdecydowałam się nauczyć mojego zwierza nowej sztuczki! :D Piano dzisiaj pochłania wiedzę, i bardzo szybko tą sztuczkę (jak na niego) opanował. Pewnie się zastanawiacie? jaka to sztuczka? odpowiem wam: banalna :) . Kryje się ona pod komendą: "druga!". Jest to podawanie drugiej łapki. Nie był ciężko, szybko skojarzył, że trzeba dać łapę, bo już jedną umie dać. Na początku dawał mi lewą łapę, ok, tylko, że lewą już umie dać, a ja chciałam od niego prawą ;) Ale po łaskotaniu drugiej łapki, w końcu ją podał :)
video
A to coś do siebie:
Pod koniec filmiku w tle słychać tatę mówiącego: "ta pogoda dziś to normalnie loteria jest", dokładnie! najpierw było gorąco i słonecznie, później lał deszcz a teraz znowu jest pięknie. Prawdziwa loteria!
Pozdrawiam wszystkich ! :) 

wtorek, 20 maja 2014

Nowe rzeczy!!

       Witam ponownie! właśnie skończyła się sesja. Zrobiłyśmy kilka fajnych zdjęć, Piano właśnie zasnął, zmęczony szaleniem po dworze :) Po deszczu było bardzo mokro, a jak wiadomo Piano kocha tarzać się w trawie! Później chodzi taki upaprany, cały w piachu i ziemi, mokre, zflogany, ale to mu nie przeszkadza!








Więc muszę wam się pochwalić nowymi rzeczami! Kupiłam je BARDZO tanio :) Piano i Toffik już je wypróbowali :) Na podwórku mam prawie cały tor do agility!! :D W skład którego wchodzą:
                                         


 Slalom:

                                      

                                       

Jest naprawdę świetny! Piano co prawda nie do końca sobie z nim radzi, ale jest bardzo łatwy do ustawienia, wygodnie można go przewozić w torbie. Zmienić jego położenie jest równie łatwo. Kijki na szpikulcach prosto się wbija, można w dowolnej chwili je wyciągnąć i wbić gdzie indziej. Piano chyba też się spodobały :)

                                      

Przeszkoda:

                                      

                                            

Piano przeskakiwał ją jak słoń, nie chodzi o to, że ją często zrzucał, bo tego nie robił, ale o jego śmieszny sposób wybicia. Nie skakał dużo, ale kilka zdjęć udało się uchwycić :)

                                      

                                      

                                       

Tunel:



W tym tunelu Piano sie po prostu zakochał. Kupując go bałam się, że nie będzie chciał tam wchodzić, będzie uciekał i cały zakup okaże się nieudanym, a ty co? Tunel stał się jego nową miłością! kocha w min leżeć, wchodzić do niego, przebiegać tamtędy itd. Najmniej pewny zakup okazał się najtrafniejszym :) W tunelu zdjęć jest MASA, ale ja dam ich trochę mniej :)

                                       

                                       

                                     

A na koniec pokażę 2 miłość Piana, którą mogliście zobaczyć już na poprzednich zdjęciach :) Jest to bardzo fajny szarpak zakończony piłką :) takie 2 w 1 :) Podoba mi się jego kolorystyka, piłka jest bardzo fajnym pomysłem :) nie mam zastrzeżeń :D



                                     


                                      

Piano jest bardzo zadowolony z prezentów :) Bardzo dzisiaj chciało mu się bawić. Wszystkich pozdrawiam :)







                                                                      


Coś nowego

        Witam was! Na dzisiaj zaplanowałam ok 2 postów :) Wspominałam, że mam 2 psa :) Jest nim Toffi- mała zadziora rasy York Shire Terrier. Mamy go ok 5-6 lat, urodził się 4 listopada. Ćwiczył ze mną small dog aglility (niestety tylko prywatnie). Na późniejszych postach zobaczycie Fińka (Toffika) w akcji :) rozumem nie grzeszy, ma swoje humorki. Połowę swojego życia przechorował. Ma martwicę kości udowej, miał podcinane ścięgno. Musi chodzić w szelkach gdy jest na spacerze, bo ma nadwrażliwość krtani.  Ale jeśli jest ze mną na ćwiczeniach, wykonuje polecenia bez zarzutu. Zna mało sztuczek bo ok. 10 sztuczek. Nie za bardzo lubi się z Pianem, ale myślę, że się do siebie przyzwyczają :) A tu macie kilka zdjęć Toffika :)

                                      


Najładniej wygląda kiedy śpi. Chociaż nie zawsze widać, gdzie ma głowę a gdzie ogon :P



Uszyłam mu nawet sportowe ubranko :) Gdy ma je na sobie, może ćwiczyć bez konieczności zakładania szelek. Macie jeszcze kilka jego zdjęć :)



Serdecznie was pozdrawiam. Dzisiaj będzie jeszcze jeden post. Zobaczycie relacje z dzisiejszej sesji :)