sobota, 14 listopada 2015

Czy znam potrzeby mojego psa?- żywienie.

Jak dobrze znamy potrzeby naszych małych przyjaciół? Dobre żywienie jest jednym z fundamentów utrzymania zdrowia naszego czworonoga. Odpowiednio ułożona i zbilansowana dieta może zapobiegać różnym chorobom, a przy tym pielęgnuje kondycję całego organizmu. Pamiętajmy jednak, że słowo dieta to sposób odżywiania, a nie odchudzanie. Mam w domu dwa psy różniące się nie tylko wielkością, ale też potrzebami.
Mimo tego, że yorki przez ludzi są postrzegane jako psy zabawki, spędzające całe życie na kanapie i w torebce, to coraz częściej pojawiają się sportowe "egzemplarze" tej rasy. Tofik zdecydowanie bardziej wrodził się do terriera, niż yorka. Kocha spacery, zabawę i szalone gonitwy z Pianem. Chociaż różni ich 20 kg wagi, świetnie się dogadują i tworzą zgrany team. Ta różnica w ogóle nie pływa na hierarchię, Pianem rządzi Tofik i to nie podlega dyskusji, mógłby wyjeść Pianowi wszystko z miski, a on by nawet nie mruknął. Nie dopuszczamy do tej sytuacji m. in ze względu na to, że jedzą różne karmy, o różnej wielkości granulek, ale też dla samej zasady, że nie je się z cudzej miski. Psy spożywają posiłki w tym samym czasie, w pewnej odległości od siebie (Tofik w kuchni, Piano w korytarzu).
Obydwoje jedzą suchą karmę, która jest wygodnym i chyba najbardziej popularnym sposobem żywienia, jaki stosują właściciele psów. Wcześniej wspomniałam o różnicach między karmą Piana, a Tofika. Producenci oferują różne podziały karm, by klient mógł lepiej dobrać ją do wielkości, wagi i potrzeb swojego czworonoga. Większość z nich jest dedykowana ze względu na wielkość, dla psów małych, średnich i dużych ras, często też pojawiają się 2 dodatkowe opcje, dla ras mini oraz olbrzymich. Musimy pamiętać, by karma była podstawowym elementem żywieniowym naszego psa- nie należy przesadzać ze smakołykami. Oczywiście możemy zrezygnować z suchych karm i samemu przygotowywać posiłki.






Jednak małe psy to nie tylko yorki. Mniejsze rasy wyróżniają się nie tylko swoją wielkością, ale też cechują się:


  • wysokim metabolizmem- szybko trawią pokarm, ich zapotrzebowanie na energię w stosunku do masy ciała jest większe niż u dużych psów. Tofik jest wiecznie nienajedzony, ale ma też głodówki, które później skutecznie nadrabia.
  • wrażliwym układem trawiennym- częste i problemy ze strawieniem dużej porcji. Taka sytuacja nauczyła nas dokładnie domykać pojemniki z karmami. Tofik kiedyś dorwał się do jednego, a później cierpiał przez resztę dnia. Jest dorosły, więc dostaje jedzenie 3 razy dziennie. Częstsze posiłki zmniejszają również ryzyko wystąpienia skrętu żołądka. Co prawda najczęściej dotyka on osobniki ras dużych i olbrzymich, ale zdarza się też u mikro psów. 
  • częstą wybrednością- Tofik jako młody pies bardzo wybrzydzał i mało co mu smakowało, wieczne szukanie smacznej karmy, to naprawdę męczące zadanie.
  • szybkim wzrostem- większość osiąga dojrzałość już w wieku 7-10 miesięcy. Psy dużych ras są jeszcze wtedy szczeniakami. Ze względu na krótki czas rozwoju i aktywność, rasy małe potrzebują wysokiej dawki białka (wysokiej jakości, łatwo przyswajalnego), składników mineralnych oraz witamin.
  • dłuższym życiem- później starzeją się, niż duże psy.
  • małą szczęką i żuchwą- granulki powijnny być odpowiednio małe. Wzbogacone o wapń i fosfor, które wzmacniają zęby.
  • większą skłonnością do gromadzenia i odkładania się kamienia nazębnego.
  • większą podatnością na tycie (niektóre rasy).



Karma dedykowana psom ras małych powinna:

  • zawierać dużo łatwostrawnego, dobrego jakościowo białka.
  • przy niewielkiej porcji pokarmu zawierać dużą dawkę energii.
  • być zróżnicowana ze względu na wiek i tryb życia psa.
  • mieć odpowiednio małe i miękkie granulki.

Wpływ karmy na zdrowie naszego psa:

To nie tylko paliwo, które daje energię. Właściciele psa, który ma źle dobraną karmę, nieodpowiednią dla niego, bądź słabej jakości mogą skarżyć się m. in na:
  • kiepską sierść, słaby włos, bez połysku
  • częste wypróżnianie się psa, luźny stolec
  • alergię pokarmową, swędzenie skóry, uszu, podrażniony układ pokarmowy

By lepiej uświadomić właścicielom psów, jakie potrzeby mają ich pupile i jak żywienie wpływa na stan zdrowia naszego czworonoga inicjatorzy akcji Psy mają potrzeby postanowili poruszyć temat żywienia psów. Każdy właściciel pragnie, by jego pupil był zdrowy i prawidłowo się rozwijał. Dlatego warto dowiedzieć się więcej, żeby potrafić poruszać się wśród różnych ofert karm, nie kupować kota w worku i samemu wiedzieć co dla naszego pupila jest najlepsze.


16 komentarzy:

  1. Fajnie, że o tym napisałaś, aczkolwiek ta akcja trochę działa mi na nerwy, bo Butcher's to karma o beznadziejnym składzie, więc tworzenie przez nich takiej akcji śmierdzi mi hipokryzją.

    Pozdrawiamy E&D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butcher's to nie jest karmy z najwyższej ale i najniższej półki. No i wydaje mi się że bez względu na to jakiej rangi firma produkuje jedzenie, to kształcenie ludzi odnośnie żywienia psów powinny rozpowszechniać wszystkie karmy. Co innego gdyby Butcher's zażyczył sobie polecanie tej karmy w postach u dziewczyn na blogach. To by mi bardziej śmierdziało hipokryzją ;)
      Pozdrawiamy Wiktoria&Fado | Biscuit Life

      Usuń
    2. To jest karma pokroju przysłowiowego pedigree, wystarczy porównać składy - są prawie identyczne. Zresztą sam fakt, że można ją dostać w sklepach spożywczych typu Tesco, nie znaczy o niej zbyt dobrze ;).
      Wstawianie zdjęcia z logiem Butcher's i pisanie, że to oni tworzą tą akcję, dla mnie jest już zachęceniem do kupowania ;).

      Usuń
    3. Mam bardzo podobne odczucia. Karma syfiaszcza i ta akcja jest dla mnie wrecz smieszna (tzn akcja firmy Butcher's, a nie post)


      Pozdrawiamy!
      Sledz tez pies

      Usuń
    4. Ale jest lepsza niż pedigree 70% mięsa i bez glutenu :)

      Usuń
  2. Bardzo fajny post :). Shira raz jadła karmę butcher's i nie jest taka zła jak mówią, lepsze to niź pedigree.

    Pozdrawiamy
    Laura&Shira

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja suka czasami je butcher`s takie płaskie z wołowiną, rzadziej z większej puszki - to że kupuje się w supermarkecie nie znaczy że trzeba od razu odczuwać pogardę do tej firmy, nie jest taka najgorsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że część producentów zaczyna promować świadome żywienie. Szkoda tylko, że większość z nich produkuje nic niewarte karmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja raz zjadła tą karmę i no skończyło się rewolucją jelitową... zaś na zmianę daje Friskes od Pruiny z Britem. Efekt zadowalający. Rewolucje nie pojawiają się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z karmami to zawsze problem, dobrać tą odpowiednią... My aż tak dużo nie przebieraliśmy, aktualnie pies dostaje Brita i jestem zadowolona :) Piękna sierść, normalne wypróżnianie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O akcji Butchers dowiedziałam się całkiem niedawo i nota bene widzę kilka kwiatków. Nawet nie wspomnę już, że cała akcja jest mniej lub bardziej dosłowną reklamą kolejnej marketówki.
    Raz, okazyjnie, skuszona składem, który nie był gorszy od Pedigree, ale także tani w stosunku do dobrej karmy, kupiłam małe opakowanie pasztetu (?) tej firmy. Dobra, Smerf zje każdą puchę, ale tak czy siak, nie poczułam sympatii do produktu.
    Małe psy powinny jeść mniejsze i delikatniejsze granulki? Przepraszam najmocniej, ale to robienie kalek na własne życzenie. Miękkie, szczególnie suche karmy przemysłowe są, prosto mówiąc, syfną papką, która wręcz szkodzi na zęby. Dlatego też moja psina zajada mokre okazyjnie. Chociaż, gdyby to ode mnie zależało, od dawna jadłaby surowe.
    Mały, duży, czy średni pies jedzący wlaśnie takie surowe pyszności, "obrabia" większe i mniejsze kości, tak, nawet yorki, maltańczyki itd. Problemy dentystyczne małych ras biorą się właśnie z tego zabiegania, by jakdły tylko mięciutkie jedzonko, które im nie zaszkodzi. A to zwykł pies, tylko w małej wersji.
    Ponadto, moim zdaniem wszystkie cechy "pożywienia psów ras małych" odnoszą się do wszystkich ras tak samo, a dzielenie ich potrzeb jest z deka dziwne, jak dla mnie. Pies to pies, tylko w innym rozmiarze. Każdy powinien mieć zróżnicowaną dietę, bogatą w białko, maksymalnie przyswajalną, ciekawą dla czworonoga. I bezglutenową, rzecz jasna. Bo osobiście myślę, że zboża, ziemniaki i wszelkie tego typu rzeczy psu szkodzą.
    Bardzo mi przykro, że ludzie powielają takie mity.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%.
      Royal Canin wymyślił to wyróżnianie małych ras (szczególnie yorków), jakie to mają "indywidualne potrzeby". To chyba jakiś marny chwyt reklamowy, bo małe Psy niczym się nie różnią (poza rozmiarem ;)). Teraz widzę, że Butcher's robi to samo... Chyba tylko marketówki (RC może nie kupimy w markecie, ale skład podobny) potrzebują takiej żałosnej reklamy.
      Przepraszam, że wszędzie się tak rozpisuję, ale trudno mi przejsć obok tego obojętnie. Obiecuję, że już nie będę się odzywać :D.

      Usuń
  8. Ale to jest prawda że mały pies ma inne potrzeby niż duże! Pies jako gatunek jest bardzo zróżnicowany od jamnika do doga, i to że właśnie różni się rozmiarem, pociąga za sobą te odmienne potrzeby. Mniejszy pies ma mniejszy przewód pokarmowy w związku z tym szybciej trawi - dokładnie tak, jak jest napisane w tym tekście. To jest dość istotne ! Przy takiej akcji pracują osoby z wyższym wykształceniem specjalistycznym, jak weterynarze czy naukowcy więc raczej śmieszne jest sformułowanie " RC wymyślił". To nie jest tak że jakaś agencja reklamowa to wymyśla, a tu jest sugestia że wymyśla to firma produkująca! Eagle, mało wiesz o reklamie i marketingu :-)
    Poza tym Butcher`s ma całkiem dobry skład, ma około 50 % mięsa, dla zdrowego psa to jest całkiem w porządku karma. Mnie się raczej wydaje że sporo właścicieli to trochę ofiary chwytów marketingowych takich jak podział karm na sprzedawane w supermarketach i poza marketami. To też jest strategia handlowa firmy, że nie sprzedaje w markecie i chce w ten sposób stworzyć wrażenie że jest lepsza. Ludzie, którzy tak myślą, są bardzo naiwni i sporo przepłacają. Tak się zachowują nowobogaccy, którzy chcą pokazać za wszelką cenę, że ich stać! Stąd ta pogarda dla ludzi, którzy kupują w markecie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę... obiecałam, że nie będę się już odzywać... No ale trudno. Przepraszam Autorkę bloga za taki spam.
      50% mięsa? Chyba raczej produktów pochodzenia zwierzęcego. Jeśli masz ochotę karmić swojego Pupila zmielonymi pazurami, dziobami, piórami, rogami oraz łożyskami i innymi częściami żywych zwierząt, czyli odpadkami niezdatnymi to spożycia przez ludzi, to kupuj dalej w markecie. Czy nie wydawałoby Ci się dziwne kupić obiad dla swojej rodziny w sklepie zoologicznym albo w drogerii? Taka sama sytuacja odbywa się, gdy kupujesz obiad dla Psa w spożywczaku ;).
      Wracając do tego "50% mięsa", radzę przeczytać ten post: http://zlakobietaipies.blogspot.com/2015/11/co-je-twoj-pies.html

      Miło słyszeć, że jestem nowobogacka z miesięczną pensją 1500 zł (tyle zarabiają moi rodzice) :). Mnie również nie stać na niektóre dobre karmy, dlatego karmię Psa normalnym mięsem (gotowanym bądź surowym) oraz warzywami. Lepsze to niż trucie go barwnikami i chemią z marketu.

      Pozdrawiam i mam nadzieję, że kiedyś to myślenie się zmieni :).

      Usuń
  9. Dobry post, ale jeśli chodzi o firmę Butcher's to mam mieszane uczucia. Spotkaliśmy się z nią całkiem niedawno i Nel za nic nie chciała jej ruszyć. Jak zawsze je prawie wszystko, co jej się poda, tak wtedy tylko pokręciła łbem i poszła hen, daleko od kuchni. I choć potrawka ładnie pachniała to jej skład był... no powiedzmy, że nie nie najlepszy. Uważam, że warto wydać kilka groszy więcej na coś bardziej wartościowego.
    Pozdrawiam i zapraszam do nas http://czarnekudelki.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  10. I dlatego Damon jest na BARF-ie, przynajmniej widzę ile % mięsa jest w tym mięsie ;)

    OdpowiedzUsuń