czwartek, 28 sierpnia 2014

Klik. Klik? Clicker!


Hej! Niedawno przybyła do nas nowa przesyłka-mój upragniony i wyczekiwany kliker! Od niedawna jakiegoś czasu używałam zakrętki od frugo, żeby Piano przyzwyczaić do klików. Choć niewygodne to jakoś musiałam go przystosować, że na dźwięk akustyczny dostanie nagrodę. Ale stwierdziłam, że muszę wziąć się w garść i kupić ten kliker, bo przecież do końca życia nie będę pstrykała kapslem. I stało się, w poniedziałek przyszedł "list" a w nim kliker! :) Powiem szczerze, że żałuję, że wcześniej go nie kupiłam... Piano od razu załapał i merda ogonem jak słyszy klik :) Jednak potrzeba czasu, aby stało się dla niego normalne, że klik to pochwała. Jest zwykłym klikerem, w kształcie kostki, bo taki chciałam, widziałam jakieś niby mega wygodne, ale stwierdziłam że będę trzymać się zwykłego klikera :) Jest on tradycyjnie z jakiej firmy? Trixie!
Ps. nie chce nikt sprzedać smyczy automatycznej? oczywiście dla gabarytów Piano ;)




25 komentarzy:

  1. Ja mogę sprzedać smycz flexi :) Rozmiar M
    A Fuks klikera się boi xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! A długa? :)

      Usuń
    2. 5 m, jak chcesz fotki to zapraszam na maila :)
      Jakby co smycz jest praktycznie nowa, użyta może ze dwa razy :) Mam też oryginalne opakowanie :P

      mart.de993@gmail.com

      Usuń
    3. Kurczę, za późno przeczytałam komentarz, bo dzisiaj po południu załapałam się na smycz z przeceny w zooplusie...
      Przepraszam strasznie.. głupio wyszło ;(

      Usuń
  2. My klikier mamy już od paru miesięcy i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Myślę, że i wam się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. My również mamy kliker :)
    Mam nadzieję, że Wam się przyda c:

    Pozdrawiamy, przezoczypolapy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. My też mamy kliker, taki sam, tyle że niebieski i kupiony w stacjonarnym sklepie zoologicznym :) Miałyśmy z tym co prawda małą przerwę, ale od jesieni zaczynamy treningi! Trzeba Dejzulinę trochę rozruszać :D Wam także życzę powodzenia!

    Pozdrawiamy
    Evily i Daisy

    OdpowiedzUsuń
  5. przeżyliście taak długo bez klikera? u nas to najlepsze wyjście na nudę albo deszczowy dzień, kiedy nie mam ochoty na dłuższy spacer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez klikera, ale z kapslem :D !
      Co prawda nie od początku, ale z kapslem :)

      Usuń
  6. Mamy taki sam, tyle że ciemno zielony :)
    Ja też go od razu polubiłam, ćwiczenia idą łatwiej i sprawniej :)
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  7. My posiadamy dwa klikery, zawsze pomogą podczas szkolenie. Niech Wam służy! :)

    Pozdrawiamy
    Ola i Baddy!

    OdpowiedzUsuń
  8. My nie mamy klikera, nie wiem, czy warto go stosować, bo potem trzeba psiaka od niego odzwyczajać.. Choć może kupimy, bo wszyscy go sobie chwalą u Ciebie w komnarzach :)
    Pozdrawiamy, H&M

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy taki zielony i go chwalimy :) Jak dla mnie jest wygodny i ładny :D Jak widzę te nowoczesne to nawet nie wiem jak to trzymać :D Widziałam np. taki jakiś ze wskaźnikiem :OD
    lusiek.blox

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna sprawa, szczerze mówiąc nie wiedziałam do tej pory, że coś takiego istnieje ;)

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że wreszcie kupiłaś :) Tak go chciałaś mieć :) Mój Noris ma 6 lat i dopiero w lipcu kupiłam klikera xd Ale powiem naprawdę szczerze, że go pokochaliśmy ! :) Noris bardzo szybko zrozumiał o co chodzi i teraz zawsze kiedy go szkole klikera mam przy sobie- nie wiem jak ja wcześniej funkcjonowałam xd

    Serdecznie pozdrawiamy- Ola i Noris :)
    http://zakochanewpsach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że już go masz, bo widać było jak Ci na nim zależało.
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że w końcu Ci doszedł :) Powodzenia w ćwiczeniu! :D
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam taki sam, ale go nie używam :)

    H&F

    OdpowiedzUsuń
  15. Powodzenia w ćwiczeniach :)
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo My z Knapikiem mamy też ten clicker :D Ta sama firmy i kolorek :)))
    Pozdrawiamy W&K
    swiat-oczami-knapika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam taki sam tylko żółty. Szczerze? Obecnie jest nam niezbędny i nawet trudnych sztuczek uczę bez klikera a jedynie na pochwałę głosową- mimo to udaje się wyłapać dany moment. Kliker sobie leży gdzieś w szafie.
    Nie jestem przeciwnikiem klikera bo kiedyś sama go używałam, ale obecnie po prostu nie widzę u nas różnicy bo Emet bardzo szybko się uczy i nie ma problemu ze zrozumieniem- wie,że dokładnie w tym momencie kiedy usłyszał moją krótką pochwałę, zrobił coś dobrze.
    Dlatego jakoś przestałam go używać, tak żeby mieć puste ręce ;). I zauważyłam że np. sporo osób, które ćwiczą obedience także nie używają klikera (czasami do sztuczek jak np. Patrycja K.). Nawet kiedyś natknęłam się na opinię na jakimś forum ,,dlaczego nie kliker do obi'' ale w sumie nie pamiętam o co chodziło, chyba o to żeby pies oferował bardziej rozbudowane zachowania i je utrzymywał, a nie kończył po kliknięciu..jakoś tak.
    Powodzenia z kilkerem! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. My stosujemy kliker już od dawna i bardzo nam pomógł. Też postawiłam na ten tradycyjny ;) Postanowiłam kupić go gdy zaczęłyśmy uczyć się trudniejszych sztuczek takich jak: kuleje albo zawijanie w kocyk itd. Na początku nie byłam do niego przekonana, ale teraz już nie wyobrażam sobie szkolenia, bez tego cuda ;) Psiak duże lepiej załapuje komendy i łatwiej się skupia :D

    OdpowiedzUsuń